07 maja 2014

Misja "Majówka" zakończona powodzeniem


Następny post miał być z Lagooną i Gilem Dance Class, ale muszę się pochwalić swoją majówką :)

Cztery lata marzyłam, aby pojechać do Gdyńskiego Akwarium, aż wreszcie nadarzyła się okazja. Wyruszyliśmy w piątek (2.05) około 8:30 i dotarliśmy na 11 z minutami. Od razu szlag mnie jaśnisty ogarnął jak zobaczyłam tą wielką kolejkę! (Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia, bo pewnie nikt mi nie uwierzy)
Zwiedzanie miało odbywać się od trzeciego piętra do dołu, więc wskrobaliśmy się na górę i zaczęliśmy oglądać wystawy. Przeżyłam mini zawał serca jak nie mogłam znaleźć mojego telefonu-aparatu.

Schodząc na niższe kondygnacje mijaliśmy przymocowane do ściany modele mieszkańców podwodnego świata. Oczywiście były ślimaczki, płaszczki, meduzy i inne dziwactwa które kocham <3
Weszliśmy na piętro z rybami, obfociałam wszystko co było można, niektórymi zdjęciami się podzielę :)


Informacje o rekinach. 
Jak ludzie mogą być tacy głupi!? Wiedziałam o tym co znajdowało się na tablicy już wcześniej ale i tak się wzruszyłam. Tą informację uwieczniłam na zdjęciu aby pokazywać ją innym. A co do obcinania płetw rekinom i wpuszczaniu ich z powrotem to wody... Rekin bez płetw nie płynie - Rekin, który nie płynie nie oddycha - Rekin który nie oddycha, dusi się...

Smutna sentencja... ale nie zakończę tego posta w ten sposób. Na rozweselenie Aksolotl :)


 Oglądaliście "Jak wytresować smoka"? Jeśli tak to na pewno znacie Szczerbatka. Ten smok został stworzony właśnie na podobieństwo Aksolotla 


Wielka rozgwiazda przyklejona do szyby XD Urocza była


Węgorz ogrodowy. Słodka główka


Igielnik, czyli poduszka na igły :)


I słodka płaszczka. Niestety strasznie szybko się poruszała, a po drugie za dużo ludzi było i nie mogłam zrobić dobrych zdjęć :(


Ostatni punkt zwiedzania to miejsce, w którym można było zamoczyć rękę i pogłaskać jesiotra albo flądrę. Z chęcią bym to zrobiła bo bardzo podobają mi się te ryby, ale przez dwóch kretynów, bo inaczej nazwać tych "ludzi" nie można wybiegłam stamtąd ze łzami w oczach.
Te rybki były tam po to, aby można było je pogłaskać jak sobie przepływają, a nie łapać, dusić i wyciągać z wody! A robili to dorośli ludzie. Jaki stary taki głupi, nasuwa się na usta.
Do dziś mam wyrzuty sumienia, że nie zwróciłam im uwagi i nie zostałam aby się pobawić z fiszami. Ja swoje w akwarium też głaszczę :)

Oczywiście nie może być wizyty w Gdańsku bez odwiedzenia IKEA XD  Ale też i ja skorzystałam, ponieważ zaraz obok jest duży "Smyk" ale nic ciekawego nie było w nim. 
Gdy jechaliśmy do Akwarium mijaliśmy bilbord "Toys R Us" Nawet nie wiedziałam, że w Polsce mamy taki sklep! W drodze powrotnej wstąpiliśmy też tam. Gdy weszłam do środka czułam się jak w innym świecie, pełno biegających dzieci gapiących się na mnie jak na intruza. Szybko przemykałam między regałami jak ninja. Zbystrzałam pudełka z Dyrektorką Krewnicką, dodam, że pierwszy raz miałam ją w rękach. Gdy tata ją zobaczył to powiedział " Monster High z koniem? Co to, My Little Pony?" Zaraz tatę wyprowadziłam z błędu i dalej gapiłam się pudełko. Z transu wybiła mnie mama krzycząc, że znalazła więcej Monsterek.  



Zrobiłam fotki tym lalkom których nigdy lub dawno w zwykłym sklepie nie widziałam



Kotołaczki mają na kartonie symbol Toys R Us, czyli dostępne są tylko w tej sieci sklepów


Studio do Straszyplastyki :) W moim mieście jeszcze tego nie ma


Scarah i Frankie. Jak mama zobaczyła tą drugą to stwierdziła "Ooo jakaś nowa, nie widziałam jej jeszcze w sklepie" A ja na to "Ona jest JUŻ tak stara że jej w sklepie nie widziałaś" 


 Na sam koniec zapytałam miłego pana z obsługi czy mają może lalki Ever After High. Odpowiedział, że jeszcze nie dotarły, ale za tydzień powinny być. Więc dobra wiadomość dla mieszkańców Trójmiasta, Everki powinny być już w poniedziałek.


A w niedzielę udaliśmy się do pizzerii. Jak zwykle mama podziwiała sztuczne kwiatki które tam są. Często tam bywamy ale dopiero wtedy zauważyłam coś fantastycznego w tych kwiatkach, a mianowicie ROBALA. Sztuczny robaczek siedział sobie w szklanej doniczce :)


Taki robakowy ending majówki ;)

A więc do następnego posta, tym razem na pewno będzie to Lagoona i Gil


4 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia <3 Widzę, ze majówka udana. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. W ten weekend jadę do dużego Tesco, może tam będą jeszcze jakieś ciekawe i warte opisania modele :)

      Usuń
  2. Meduzy, rekiny... Ryby same pływające stworzenia = Your world.
    Chciałabym zobaczyć Twoją minę jak weszłaś do tego pomieszczenia z rybami akwariami i wszystkim innym:)
    Meduza - czemu mi się to kojarzy z naszym "powitaniem" ? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze powitanie " na ślimaka" było :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są one dowodem na to, że blog jest czytany co za tym idzie lubiany. Cieszę się, że moja praca się podoba i postaram się jej za szybko nie zaprzestać.