Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porównywajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porównywajka. Pokaż wszystkie posty

25 listopada 2016

Monstrualna Rozpiska cz. 123 Amanita - Scream & Sugar


Siem!
Czy jest sens tłumaczenia mojej nieobecności? Chyba nie.

Dawno, dawno temu... przybyła do mnie paczka z allegro. Cynk do aukcji zawdzięczam oczywiście Gosi, bo ja już dawno przestałam przeszukiwać oferty z lalkami.  

Szczęście chciało, że przesyłka do mnie dotarła nie tylko z jedenastoma lalkami pokazanymi na zdjęciu aukcji, ale też z... jedną nadprogramową. I to nie byle jaką. 
Jak dokopałam się to tej dodatkowej to przeżyłam mini zawał serca. Sami zobaczcie dlaczego. 



Amanita! I to Amanita z serii, która dopiero co pojawiła się za granicą!!! 
Do dzisiaj nie wiem czy to przypadek, że lalka znalazła się w mojej paczce, czy po prostu rodzic stwierdził, że wala się to dorzuci do pudełka. 
Takim sposobem weszłam w posiadanie swojej drugiej Muchomorzycy. 




Lalka po rebootowa, bo znacznie bardziej uśmiechnięta od pozostałej, jednak jest to tylko różnica w rysunku, a nie moldzie głowy. Porównam to standardowo na końcu. 





Czyż widelec-koścista łapka nie jest uroczy?






Rękawiczki jakie przyodziała krępują jej ruchy. Widać, że jeśli chce się zgiąć lalce łokieć do prawie 90 stopni to musi być on wyjęty lekko ze stawu. 


Czy tylko mnie te buty kojarzą się z przerośniętymi muffinkami? 






Porówywajka


Na pierwszy rzut oka widać, że pierwsze wydanie lalki i te drugie mają inny kolor ciała. 
Oczy nie powiększyły się tak bardzo. Pomadka na ustach już daje efekt uśmiechnięcia. 


Dopiero niedawno zorientowałam się, że Amanita ma ten sam mold głowy co Sandzia. (A była taka oryginalna, chlip, chlip) 


Tutaj dowód jak na dłoni, że to te same ryjki. 




I tak na zakończenie, wszystkie bliźniaczo-twarzowe upiorki. 



Na dzisiaj to koniec (trochę mało jak na powrót po takiej przerwie, ale dobre i to, prawda?) 

Dzięki za przeczytanie i jak zwykle - do następnego

PoZdrawiam


29 maja 2016

Monstrualna Rozpiska cz. 102 Twyla - Haunted


Siema!
Matko, już tydzień minął? Nie chcę aby ten czas tak szybko leciał!
Cóż, przyszła kolej na następna rozpiskę. Tym razem na ruszt idzie Twyla. 
Powstał z nią filmik z reviwem, ale nie chciało mi się go montować, tak więc uraczę Was suchymi fotkami.  

  
  
  


  
  

Boogemenka nie była lepsza od Draci i też jej pudełko trzeba było rozcinać.  

  
  

Szczerze mówiąc to włosy były ładnie podkręcone. Nawet po wyczesaniu trzymały poziom. 




 Takie włoski miała po potraktowaniu jej grzebieniem. 
Miałam wielkie plany stworzenia tutoriala z robieniem jej fryzury - filmik nagrałam, ale jak czytaliście wcześniej nie chce mi się go składać do kupy. 


  

Włoski polokowane. Z początku mnie się nie podobały, ale przywykłam :D



Opaska z pajączkami. Gdyby nie ta kokardka to bym ją zarąbała.  


Na łańcuchach można dostrzec łapacz snów i pajączka. Z tym pajączkiem to też bym nie szalała, bo nie ma charakterystycznego dla pająków trzoneczka dzielącego głowotułów z odwłokiem. Powiedziałbym, że to może być zwykły pajęczak. (mnie przypomina kleszcza :D)


 Bransoletkę widzieliście u Dracki, dlatego tu ją pominę.  


 Buty, czyli jeden z najbardziej zagadkowych elementów tej lalki. Długo rozkminiałam co one przedstawiają, aż w końcu mnie olśniło. To są łóżka. Ktoś kto to wymyślił był geniuszem. 





Kolory skóry dziewczyn jak zwykle różną się. Nawet szara farba ma inny odcień. 


  

Twylka załatwiona, następna będzie... Kto zgadnie? 

Przypominam o konkursie, a raczej konkursach, bo czas powoli się kończy. 

PoZdrawiam