Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madeline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madeline. Pokaż wszystkie posty

20 lipca 2016

Monstrualna Rozpiska cz. 107 Madeline Hatter - Basic v1


Siem-a! 
Jak dawno nie gościła tu żadna Everka. 
Zapewne pamiętacie, że niedawno miałam meeta z Monsterkowym? Tak się wtedy stało, że jedna z jego największych czeper wróciła ze mną. 



Taki zestawik zabrałam ze sobą. 
Są to ostatnie (mam taką nadzieję) zdjęcia skudłaczonej Maddie.  


Teraz wygląda tak.
Nareszcie zaczęła mi się podobać ta lalka.
Włosy utrwalałam inną techniką, bo każdy lok lakierowałam osobno, aby były sypkie i nie posklejane. Robiłam to z myślą o jej właścicielu, bo w głowie miałam cały czas jego słowa "ty się męczysz, a ja to i tak pewnie rozjebię". Włosy są teraz genialne i warte czasu jaki się im poświęciło.



Lalka jest z pierwszego wydania i można przyjrzeć się jej wszelakim drobiazgom. 
Nie jestem pewna co do sukienki Maddie z pierwszej redycji. Czy jest ona zszyta czy też te dwa materiały można rozdzielić? 




Czajniczek zgubił dekielek :(




Jego opis tejże lalki znajdziecie pod tym linkiem



Wiedzieliście, że z torebki można zrobić zwykły czajnik poprzez wyjęcie rączki? Ja dopiero przy oględzinach się dowiedziałam.




Muszę przyznać, że lalka jest ładna. 
Kurczę, jak jakaś mi się nie podoba i ją ładnie ufryzuruję to zaczyna do mnie przemawiać. Tak samo było z Briar SU. 
Maddie teraz stoi na półce obok Raven wraz z Cerise i czeka na sierpień. 

Do zobaczenia w tajemniczej następnej rozpisce. 

PoZdrawiam

12 stycznia 2016

Monstrualna Rozpiska cz. 84 Madeline Hatter - Sugar Coated Ever After High

Wybaczcie, że Was tak nagle zostawiłam, ale zaczęła mi się "przedsesja" i egzaminy z kolokwiami niemiłosiernie stukają w okna mojej egzystencji. Wow, jestem w formie, chyba czas powrócić do pisania książki. 
Nie tylko egzaminy z biologii zawładnęły moim życiem, ale też Dragon Age. Jak wiecie kocham tę grę, a ponad pół roku temu przestałam grać zostawiając moją Inkwizytorkę na pastwę Koryfeusza. Teraz to naprawiłam i uratowałam świat (znowu) wiec mogę powrócić do lalek. 

Już pisałam o tym jak zdobyłam tę lalkę i Holly więc powtarzać się nie będę. 


Maddie na konkurs przygotowała Czajnikoladowy pudding. Jak to przeczytałam to od razu skojarzył mi się Supernatural i Dean. 
O co chodziło w tej scence zrozumieją tylko wtajemniczeni :D 




  







Język czeski zawsze mnie rozśmiesza. "zapaciany czekoladowy pudink" :D











Szopa na głowie przed porządnym wyczesaniem. 



Tutaj już wyczesana i lekko ułożona fryzura.







Fartuszek jest przyszyty i nie da się go zdjąć co jest ogromnym minusem stroju. 




Tylka do dekoracji była przywiązana gumką i wzorek odcisnął się na dłoni Maddie. 




 Czajnikoladowy pudding jest jedną formą - nie da się zdjąć  pojedynczej filiżanki. 
  



Włosy tak bardzo mi się nie podobały, ze nawet wstyd byłoby to sprzedawać, więc zrobiłam loczki lalce, dzięki czemu tak ładnie wyszła na sesji "Everki pieką ciasta"




 Jak pierwszy raz zobaczyłam Maddie to pomyślałam, że ma włosy kropka w kropkę zerżnięte od Twyli jednak różna się kolorem i jakością. Boogymenka ma sztywne jakby zniszczone włosy pomimo wizyty we wrzątku i płynie zmiękczającym. Kudełki Kapeluszniczki po zabiegu są miękkie i delikatne. 



Seria całkowicie mi się nie podoba, ale jak miałabym oceniać to lalka w innych ciuszkach (mniej słodkich) wyglądała by lepiej.  

Do napisania/przeczytania w rozpisce Holly. 
PoZdrawiam