Siem-a!
Jak dawno nie gościła tu żadna Everka.
Zapewne pamiętacie, że niedawno miałam meeta z Monsterkowym? Tak się wtedy stało, że jedna z jego największych czeper wróciła ze mną.
Taki zestawik zabrałam ze sobą.
Są to ostatnie (mam taką nadzieję) zdjęcia skudłaczonej Maddie.
Teraz wygląda tak.
Nareszcie zaczęła mi się podobać ta lalka.
Włosy utrwalałam inną techniką, bo każdy lok lakierowałam osobno, aby były sypkie i nie posklejane. Robiłam to z myślą o jej właścicielu, bo w głowie miałam cały czas jego słowa "ty się męczysz, a ja to i tak pewnie rozjebię". Włosy są teraz genialne i warte czasu jaki się im poświęciło.
Lalka jest z pierwszego wydania i można przyjrzeć się jej wszelakim drobiazgom.
Nie jestem pewna co do sukienki Maddie z pierwszej redycji. Czy jest ona zszyta czy też te dwa materiały można rozdzielić?
Czajniczek zgubił dekielek :(
Jego opis tejże lalki znajdziecie pod tym linkiem.
Wiedzieliście, że z torebki można zrobić zwykły czajnik poprzez wyjęcie rączki? Ja dopiero przy oględzinach się dowiedziałam.
Muszę przyznać, że lalka jest ładna.
Kurczę, jak jakaś mi się nie podoba i ją ładnie ufryzuruję to zaczyna do mnie przemawiać. Tak samo było z Briar SU.
Maddie teraz stoi na półce obok Raven wraz z Cerise i czeka na sierpień.
Do zobaczenia w tajemniczej następnej rozpisce.
PoZdrawiam


































































































































