Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dexter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dexter. Pokaż wszystkie posty

13 lutego 2015

Prolog - Ever After High, czyli jak to się zaczęło...



Obiecywałam i dotrzymałam obietnicy.

Mimo, iż mamy dziś piątek 13-ego to nie będzie zbyt Monsterkowo. W przyszłym miesiącu postaram się poprawić :)


Dzisiaj trochę inaczej niż zwykle. Bez rozpiski. Będzie za to historia ze szponem, a raczej ze szponem i koroną :D

Jak to się wszystko zaczęło. Zapraszam na prolog.



Clawdeen: Lala, uspokój się i przestań wszystko  przyozdabiać! Będzie dobrze.

Draculaura: To są księżniczki. Przywykły do nieżycia w luksusie. <kładzie wazon z kwiatem na gniazdku do prądu>
Frankie: W ich przypadku, życia.
D: A no tak. One żyją.



D: Jesteście wreszcie!

Cl: Dlaczego się nie przebrałaś?
Sandra: Wiecie jaki mam stosunek do sukienek. Zmniejszają mój zakres ruchów.
Cl: Z kim chcesz się tu niby bić?
D: Z księżniczkami?
S: Nigdy nie wiadomo.
F: Mówię Wam, zrobiła to specjalnie, aby nas upokorzyć. Chce wszystko zepsuć.
Cl: Frankie, zluzuj szwy.



Jackson: Uspokójcie się wszystkie! Chyba idą.


S: Siema. <wyciaga dłoń w geście powitania> Miło Was pozn...




F: Odsuń się! <popycha ją na ścianę torując sobie przejście>




F: Witaj książę. Jestem Frankie. <podsuwa rękę pod nos gościa>

Dx: Dexter, Charming. <całuje dystyngowanie jej dłoń>
F: <rumieni się bardziej>
S: Zaraz ją...
J: Daj spokój.
Raven: <wściekła, ale próbuje tego nie okazywać>


Rv: <wchodzi pomiędzy F i Dx>

Cl: Frankie, może... <odciąga straszyciółkę>



S: Może zaczniemy ponownie. Sandra.

Rv: Raven. Specjalnie przebrałyście się na nasze przybycie?



Cerise: Ty zapewne jesteś Czerwonym Kapturkiem. <wskazuje na Cl>

Cl: Tak. jestem Clawdeen.
Cs: Cerise. Jej córka. <uśmiecha się>
Cl: Świetny płaszcz.
Cs: Genialna kiecka.



D: Frankie już znacie. To Niciuszek, nasza wersja Kopciuszka.

F: Hej. <macha zalotnie do Dx>
Rv: <lekko zirytowana> Ashlynn.



D: A ja jestem Draculura.

Cs: Śnieżka.
D: Gryzieszka. <uśmiecha się słodko>
Dx: Raven, w porządku?
Rv: Tak... Na szczęście za moją mamę nikt się nie przebrał.



F: Sandra powinna. Obie jesteście wcieleniem zła i rządne krwi.

Cs: <przytakuje>
Rv i S: Nie jestem wcieleniem zła... No może trochę. <mówią w tym samym czasie>



Rv i S: <odwracają się do siebie i chichoczą>

Dx i J: <Ufff, obeszło się bez ofiar"



Cl: Oraz obie macie słabość do nerdów.

Dx i J: <przez chwile się uśmiechają, aż dociera do nich sens zdania> Ejjjj.
Rv: A wiecie, że... <szybko zmienia temat, aby odsunąć wszystkich od tego trudnego>
D: Wybacz, że przerwę... <spostrzega kogoś przechodzącego obok>



D: Amora! Dlaczego wcześniej nie przyszłaś?!

C.A.: A miałam przyjść? <dostrzega Dx i lekko się smuci> To dlatego nie przyszłam. <mówi po cichu do siebie>



Rv: Cupid? Nie poznałam Cię. Ależ Ty się zmieniłaś. <tuli>

C.A.: Ty za to w ogóle, przyjaciółko.
D: Ależ to słodkie.
Cs: Wydaje mi się, że przebranie się za matkę Apple wcale nie było przypadkowe.



S: Skoro Amora... Cupid... Wybacz. Wszędzie inaczej Cię nazywają. Skoro tak się dobrze znacie to dlaczego Ty ich nie przywitałaś?

C.A.: Są różne powody...
Rv: Ale możesz nas oprowadzić?
C.A.: "I tak nie mam wyboru."



J: Tak właściwie to już zaproponowałem Dexterowi, że go oprowadzę. Tak po męsku. <pręży "muskuł">

S: Dobra, wyluzuj, bo jeszcze Ci coś pęknie.
<wszyscy się śmieją poza Jacksonem, Dexterem i Frankie>



C.A.: A więc zostaje Raven i Cerise? To nie ma problemu. Na co czekamy?

Rv: Nie czekajcie na nas.
Cs: Na razie.



Dx i J: <również się żegnają i wspólnie odchodzą>




S: To co laski? Macie takie ładne kiecki, że aż szkoda to zmarnować. Idziemy gdzieś na jakąś imprezkę? 
D: Czemu by nie.
Cl: A kto stawia? Frankie? <śmieją się w trójkę>
F: Na mnie nie macie co liczyć. 
S: A więc na imprezkę czas, moje upiorki! 


Jak prawie zawsze są zoomy.


Wiecie jak brzmi taki mądre przysłowie? "Jak nie możesz czegoś zasłonić to to wyeksponuj" Powiedziałam mi to Weronika i do teraz się tego trzymam.


Uwielbiam ten moment. Aż żal było je przekładać tak pięknie stały o własnych siłach.




Jakiś czas temu bardzo za intrygował mnie serial Dawno, Dawno Temu... (Once Upon a Time...)
Tak mnie wciągną, że teraz co sobotę czekam z niecierpliwością na nowy odcinek o 20 na FOXie. Nie przepadam za księżniczkami i tymi innymi, ale w tym serialu jest to tak fajnie pokazane, że nie wszyscy są idealni i trzeba liczyć się z konsekwencjami swoich czynów, ponieważ "każda magia ma swoją cenę" i nie zawsze przybędzie rycerz na białym koniu... Chociaż tak jak w każdej bajce dobro zawsze zwycięża.


Bardzo polubiłam mamusię Raven ;) Strasznie mi żal tej kobiety, nie miała łatwo w życiu i nie dziwota że stałą się zła. Jednak najbardziej lubię postaci negatywne z początku, które potem idą na stronę dobra i pomagają innym nie tracąc swojego mrocznego, złego JA. Taka jest właśnie Regina. 


Nie da się pominąć Ruby, Czerwonego Kapturka. Przecież to wiadome, że ją lubię, skoro jest wilkiem :D
Oryginalna bajka o Kapturku nie za bardzo mi przypadła do gustu, ale te "nowe" wersje są genialne.



Sympatią również darzę Rumpelstiltskina, przetłumaczonego na Rumpelsztyka. On jest niesamowity! Tylko w nowych odcinkach jest mało retrospekcji i rzadko pojawia się w tej "zwariowanej" formie.


Jak już jestem przy Rumpelku to pragnę Wam kogoś przedstawić.

To jest moja OC z EAH. 
Widać że bardzo mnie pochłonął film skoro zrobiłam własną Everkę. ;)    

Zdjęcia można otworzyć w nowej karcie, będą wtedy w pełnym rozmiarze.


Art

Pierwsza i ostatnia rysowana prze zemnie Everka. Strasznie trudno się je cieniuje.


Karta


Całe bio.

Jeszcze kiedyś muszę narysować jej krocionóżka.



Oglądając właśnie OUaT, uświadomiłam sobie jedną ważną sprawę. Gdyby nie ten serial to nie poznałabym bajkowych historii.

Raven jest córką Złej Królowej i Dobrego Króla. Dobry Król jest biologicznym ojcem Śnieżki, a Zła Królowa to jej macocha. Śnieżka ma córkę Apple ze swoim mężem Księciem z Bajki.
Stąd pojawiają się dwa spostrzeżenia.

Raven to ciotka Apple.

Skoro Apple jest córką Śnieżki i Księcia z Bajki, a Daring jest synem Księcia z Bajki, to teoretycznie paring Apple x Daring jest kazirodczy, bo to przyrodnie rodzeństwo.

Jednak ta druga teoria jest trochę naciągana, bo przecież jest mnóstwo bajek i mnóstwo Książąt.


To to i tak mało, w OUaT... 
Uwaga spoliler, czytasz na własną odpowiedzialność

Matka Raven jest z ojcem Sparrowa, a mamą Raven jest mama Lizzie. A ojcem Rumpelstiltskina jest Piotruś Pan. To jest totalnie powalone :D 

Koniec spoilera




Taki bonusik. 
Tak się bawi, tak się bawi, SAN-DRA! SAN-DRA!
Świetne są te lalkowe okularki :D



Do jutra i niespodzianki z okazji daty. 
Trzymajcie się i PoZdrawiam

11 lutego 2015

Monstrualna Rozpiska cz. 61 Dexter Charming - Basic Ever After High


Siema. Dzisiaj wypada 11 lutego. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ tego dnia ma urodziny nasz Dexterek :D

Hapi Berzdej Dekster!
(nie zapominajmy jeszcze o Darling)



Lalkę otrzymałam: 11 grudnia 2014 r.
Cena: 62,96
Stan: Nowa
Pamiętnik: Polski













Nie wiem czy to było zamierzone, ale szalik też załapał się pod ość.




To pudełko już jest na innej zasadzie sczepiane ze sobą. 





Stojak jest na tej samej zasadzie co ten Cerice, ale w tym przypadku jest na uchwycie grawer "ea"
(trochę jak Electronic Arts :D)




Korona przymocowana na ości do głowy. Po co dziurawić ozdobę jak można byłoby to przyszyć nitką tak w przypadku Draculaury 13W. To samo odwalili w Ghoulii Basic. 


Jak można zauważyć włosy lalki są całe polakierowane, dlatego okularów nie zakłada się za uszy tylko na włosy. 


Zastanawia mnie jego fryzura, bo jak oglądałam pierwsze lalki w sklepie i robiłam im zdjęcia to miał taki dziwny loczek na głowie. Pomyślałam, że to może jakaś reedycja czy coś, ale najnowsza reedycja jest totalnie ogołocona i w innym pudełku. 
Chciałam mu poprawić fryz, ale nadal ładnie pachnie nowością. Może jak się zakurzy i będzie potrzebował odświeżenia to wtedy powędruje do spa.    


Korona wgniotła włosy. 


Nie wiem czy wszystkie, ale mój model wyjątkowo mocno może odginać głowę do góry i w dół. Bardzo się z tego cieszę. 


Szaliczek przymocowany do koszulki ośćmi. 


Zostały małe dziurki, ale nie tak wielkie jak w przypadku kaptura Cerise. Nadal nie mogę tego przeboleć. 
Szalik jest zszyty na okrągło, a że jest z bawełny "roluje się" na brzegach. 
 



Marynarka obszyta złota nicią. Na bogato. 


Szkoda, że koszulka nie jest z krótkim rękawkiem. Rozumiem, że jest to może robione dla wygodniejszego zakładania okrycia wierzchniego, ale Ross ma dodatkowa kurtkę a koszulkę z rękawkiem, więc czemu innych krzywdzić?  




Nie wiem czy Mattel tak bardzo stara się z Everkami. Rzep nie jest po całości tak jak w przypadkach chłopaków z MH. Wydaje mi się, ze to jest teraz oszczędność na wszystkim. 


Spodnie krzywo zszyte z przodu. Fakt o braku "rozporka" też jest nie do ukrycia. Co jest do jasnej? Legginsy mu dali czy co? 
 

Łańcuszek przy spodniach wygląda pięknie... do puki nie podwinie się koszulki :D 


Butki elegancko zawiązane. Na arcie ma jedna sznurówkę rozwiązaną ;)


Na pierwszy rzut oka wydaje się, że buty Pana Everka ją większe, jednak jak wymieniłam ich obuwiem to trampek Jacksona był luźniejszy. 


Kolejny dowód oszczędności. Okulary nie mają szkieł... 



Pingle Dextera są większe i szersze. Jacksonowi spadały z nosa. 


Plecak nie otwiera się. Najbardziej spodobała mi się przypinka z mieczem i toporem. Też taką chcę.




Stojak bez szczotki. To nie sprawiedliwe, przecież też ma włosy. Billy dostał czesadełko. 




Fragment czeskiej strony. Tajemne Bryle mnie rozwaliło na łopatki :D


Skoro wiadomo jak wygląda z zewnątrz to teraz trzeba go rozebrać na części pierwsze.  


Sygnatury 2013.


Wiadomo, że lalki z EAH są większe, ale z facetami to chyba trochę przesadzili... Co za paker... A sądziłam, że Monsterów za bardzo przypakowali. 


Dexter jest wyższy od Rossa mimo, że ma krótsze łydki, to nadrabia w udach i korpusie.


Jakie uda... Jakie ramiona... 
(Sandomia nie lubi pakerów... woli cieniasów z wklęsłą klatą...)


Stópki trochę się różnią od siebie.


Mówiłam, że Everki mają mniejszą mobilność? Everek nie wygnie tak nogi jak Monsterek. 


Ręce można wymienić, ale u Dexa lekko się chybocze, a u Jacksona nie da się w ogóle włożyć do końca. 


A rączki na swoim miejscu wyglądają następująco. 



Nie może zabraknąć przebieranek ;)


Ross topi się w koszulce Dextera.


Jackuś świetnie wygląda w granatowej marynarce, jeszcze jak dostanie szaliczek :3


Dex w kamizelce żółtego już nie za dobrze się prezentuje. Nawet się biedaczysko nie dopiął. 


   

Po długim "macaniu" tylko bez skojarzeń, Dextera wzięłam do ręki Jacksona to mnie przeszło dziwne uczucie. 
Jaki on malutki i chudziutki :3
Tak się elegancko w dłoni mieści :D


Nie obeszło się też bez mrożącego krew w żyłach zdjęcia na "wysokości". Dex ma prawą łapkę tak zgiętą, że idealnie chwyta palec. Nie mogłam się oprzeć. 




Wzrok mówiący "Kaman bejbe" XD








Do tych zdjęć natchnął mnie jeden z początkowych fragmentów odcinka "Bajka Raven: Opowieść zbuntowanej" dokładnie minuta 1:31 jak Dex kłania się dziewczętom przechodzącym obok.

Chciałam zrobić z tego niemy gif, ale za żadne skarby nie potrafię, może ktoś z czytelników by mnie nauczył? 




Powalający wzrok



Dxter: No mdlej. Czemu nie mdlejesz?! Mdlej!

Ja: Yyyy, a czemu mam mdleć?
Dx: Mój wzrok jest tak powalający, że każda kobieta mdleje jak zdejmuję okulary.
Ja: Mnie nie powala...



Dx: Acha...




Dx: To nic... może udam sie gdzieś... daleko...



Ja: Bardziej podobasz mi się w okularkach :3
Dx: Serio?



Dx: A teraz? 
Ja: O wiele lepiej.


 "Randka" z Raven 


Raven: Widzę Cię, Dexter.

Dexter: Co? <ogląda się za siebie> Ja? Yyyy...


Dx: Witaj Raven. Ty tutaj, ależ niespodzianka.

Rv: <uśmiecha się>
Dx: A więc... Co tutaj robisz?
Rv: Umówiłam się tu z Cerise, ale coś się spóźnia.
Dx: Pewnie ją coś zatrzymało...


[20 minut wcześniej]



Cerise: No co, Carmine? Chcesz kijek?



Dx: Cerise!



Cs: <warczy> 
Dx: Nie gryź! To ja, Dex.
Cs: Ach, to Ty. O co chodzi?


Dx: Proszę, spóźnij się na to spotkanie dzisiejsze z Raven.



Cs: Co? Czemu?
Dx: Po prostu się spóźnij. Błagam.  


Cs: A niby dlaczego miałabym się zgodzić?

Dx: Załatwię Ci duuuużo bekonu.



Cs: <chwila zastanowienia> Spoko.




Dx: Czarystycznie! Jesteś kochana! <tuli ją>




Cs: Spowolnij karocę! <odsuwa go> Wiesz, że wisisz mi bekon. <puszcza oko>
Dx: Jasne. "Będzie warto" 

[Koniec retrospekcji]



Dx: No to... <mówi cicho>
Rv: Hm? Słucham?



Dx: Yyy... Co tam?
Rv: <śmieje się delikatnie>



Dx: "Lekcje oczarowywania na nic się nie przydały" Jak Ci mija dzień?
Rv: W miarę dobrze. Po za tym, że jak tak tu stoję bezczynnie to zaczyna się robić zimno. 



Dx: Masz rację. Coś tu wieje. <poprawia kołnierz>




Dx: <face palm> "Głupi ja!" Może chcesz moją marynarkę?

Rv: Nie, dzięki. Aż tak źle nie jest.



Dx: <po kolejnej chwili ciszy chłopak dostrzega, że Raven zaczyna się lekko trząść> <zdejmuje szalik>




Dx: Odrzuciłaś propozycję marynarki, ale o szaliku nie było mowy. <owija nim, nią>




Rv: Trochę lepiej, dziękuję. <po chwili> Dex?



Dx: Ach tak. Wybacz. <szybko się odsuwa>



Rv: Nie o to mi chodziło.
Dx: Nie? A o co?



Rv: <podchodzi do niego i patrzy głęboko w oczy>



Rv: Zasługujesz na swoje nazwisko, Panie Uroczy.

<oboje się w siebie wtulają>


[Półtorej godziny później]



Cs: Nie wykopuj dołów! Jak Ty tam w ogóle wlazłeś?
?: Cerise!



Cs: Tu się nic nie dzieje! <próbuje zasłonić wilka> A.. To znowu Ty... <zauważa chłopaka>




Dx: Udało się! Dziękuję! <kłania się>

Cs: Wiem.
Dx: Mówiła Ci?



Cs: Nie, nie rozmawiałyśmy o Tobie.

Dx: To skąd...



Cs: <uśmiecha się> Wyczułam Twoje uczucia do Rav. Teraz mogę powiedzieć to głośno... Wiesz, jestem wilkołakiem.




Dx: No tak. Ale i tak lub mimo to jesteś kochana. <chce tulić, ale się powstrzymuje>




Cs: No ja myślę. <puszcza oko> Chodź Carmine! <łapie wilka w locie>


Jeszcze zoomy. Tylko trzy, ale zasługują na wstawienie.





Gdy robiłam zdjęcia do rozpiski to jak zwykle na łóżku towarzyszył mi Fafik. Nie mogłam się oprzeć i założyłam mu koronę. 
Taki mój mały książę ♥





Z tej rozpiski to na tyle, ale to nie koniec z baśnioprzygodą. 

W najbliższym czasie dodam coś jeszcze. Nie będzie to rozpiska, ale z bohaterami poprzednich postów. 

Musze się wyrobić, bo planuję zrobić niespodziankę na sobotę. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

Tak więc, PoZdrawiam