Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scream & Sugar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scream & Sugar. Pokaż wszystkie posty

01 listopada 2018

Monstrualna Rozpiska cz. 132 Nefera - Scream & Sugar


Siema. 
Cóż, pewnie się nie spodziewaliście, że dotrzymam słowa :D 
Sama jestem w szoku. 
Zapewne nie pamiętacie, ale jakieś 2 lata temu (znów chce mi się śmiać z tego) robiłam rozpiskę Amanity S&S, ponieważ dostałam ją jako gratis do paczki używek z allegro. Jakiś czas po tym tata miał służbowy wyjazd do Niemiec i skoro już tam był to wszedł to ichniego ToysRUsa i zobaczył 2-pak lalek. Zadzwonił, zapytał czy chcę i podał w jakiej cenie. Cena dobra, zwłaszcza, że u nas jeszcze ich nie było. Dziewczyny poszły na sprzedaż, a ja zostawiłam sobie ich urocze torciki. 
Zapytacie dlaczego akurat padło na nie by je opisać po takiej przerwie. Sama nie znam odpowiedzi na to pytanie :D Tak jakoś. Może przez wzgląd na wczorajsze halloween, w którym dużo osób nabawiło się cukrzycy od otrzymanych cukierków. A że one też są takie ciasteczkowo-słodkie przemówiło za nimi. 

Dużo czytania, noo nie? To jeszcze nie koniec. Mam wenę więc bójcie się :D


Art niezbyt wyjściowy, ale niestety nadeszły mroczne czasy w których do grafik twórcy przywiązywali jeszcze mniejszą wagę niż do lalek.  




Na przedzie przy imionach widać logo serii. Jest przeurocze. Babeczka z oczami... jak tu takiej nie kochać.   
Pudełko z tych "nowych" (po tylu latach i te są stare). Niestety nowość pudełek objawia się niemożnością ich normalnego rozłożenia tylko trzeba rozrywać.


  

Tutaj widać, że zestaw pochodzi z europejskiej edycji. Jak oglądałam pudełko to lekko mnie ono zszokowało tym, że ma polskie napisy. 
Po dość długim czasie od zakupu dopiero widziałam te lalki w polskim sklepie.



 Specjalnie zrobiłam zdjęcie boku na którym widać, klejenie taśmą klejącą. Taśma to pikuś w porównaniu z tą górą kleju w środku. Dobrze, że miałam wprawę przy otwieraniu Zombinek





 Pomimo rozpiski, którą już Muchomorzyca miała to wstawiam standardowo jej zdjęcia jak prezentowała się w pudełku. 



 No i Nefcia


Zawsze podobały mi się tła pudełek. Gdy lalka jest zapakowana to nie widać wszystkiego, a po wypakowaniu dostrzega się te szczególiki. Graficy się starali, szkoda tylko, że dla niektórych to tylko kawałek bezwartościowej tektury.  




Pod tym zdjęciem ponarzekam na pasemka :D Po jednej stronie są tak pięknie zrobione... a po drugiej już nie. 




Umyta, wyczesana, chyba nawet wrzątkiem polana. Jednak nadal pasemek nie dało się ogarnąć.




 Pasek ma możliwość regulacji (w razie jakby schudła :D) 



 Sam pasek ze skarabeuszem może robić za fajny pierścionek :D 

  
  
   

Placek z robalami. Czyż nie uroczy? 

  

 Do tego robaczy koktajl.




 Jednak najbardziej kupiło mnie ciacho z oczami. 


A tu taki gratis. Tyle brokatu zostawiła mi Nef na stanowisku pracy. 

  
  
   



No i dobrnęliśmy do końca. 
Teraz trochę wazelinki poleci, bo chciałabym podziękować dwóm osobom. Wonszowi za to, że pamiętała o mnie przez ten cały czas moje absencji i przybiegła praktycznie zaraz po publikacji poprzedniego posta :D 
Drugi jest pewien Pan, który na pewno będzie wiedział, że mówię o nim. Przez niego musiałam rysować koniki! I do tego wszystkie narysowałam sobie konika! :D

Jeszcze raz dziękuję za obecność i zapraszam do kolejnych rozpisek. 

PoZdrawiam