Witajcie!
To co czytacie dzisiaj miało pojawić się w piatek względnie w weekend, ale miałam focha na swój komputer, czytaj Wiedźmin się zwiesił, a Asasyn nie chce zainstalować więc go nie włączałam i zabrałam się za czytanie. Co mogłabym czytać? Wieśka! Tak mnie pochłonęła ta książka, że niektóry zaczęli się zastanawiać czy żyję. Spokojnie... mam tylko jeszcze jedna część (jak na razie) :D
Koniec o wiedźmakach i innych skrytobójcach, czas na stołówkę.
Pierwsza młoda wilczyca.
Włosy tak polakierowane z przodu, że nie działała na nie grawitacja.
Połamane palce, bo jakże by inaczej.
Oburzona Cleosia faktem, że nie była pierwsza.
Włosy pozaginane i palce ponownie połamane.
Zakochałam się w tym naszyjniku z robalem ♥
Draca na koniec.
Również przez nią post nie pojawił się w poniedziałek jak planowałam, bo nagle zginęły mi jej zdjęcia i robiłam nowe dzisiaj.
Pierwsza bez połamanych palców! Cud! :D
Folia we włosach - bardzo ciekawe.
Jej kudły również były polakierowane.
Lalka miała zostać w takich włosach, ale dziś mi wyjątkowo coś w niej przeszkadzało. Różowe pasma były poszarpane i makabrycznie się puszyły, to włożyłam je do wrzątku.
Włosy przetłuszczone, ale nie miałam nastroju na mączenie.
Jak widać objętość fryzury spadła, ale końcówki się nie rozdwajają przynajmniej.
Bransoletka różowa rąbnięta od Ghoulii SS.
Buciki już kiedyś miałam przyjemność opisywać a dokładnie to <
tu>
Podczas wizyty Gosi ta wspomniała, że w Carrefourze pojawiła się nowa Draca nietoperzowa. W tę sobotę byłam w Kerfie i zobaczyłam ją na własne oczy.
Niestety w moim wypadku nie działa stwierdzenie "na żywo prezentuje się lepiej" Nie! Ona jest straszna i nie w dobrym tego słowa znaczeniu.
Do sklepu pojechałam z myślą zakupu grubej Barbie-brunetki, ale nie było ich. Wodząc wzrokiem po półce z nadzieję, że może gdzieś jakaś się ukryła dostałam mini zawału.
Są już w sklepie DCSHG! Cena na chwilkę obecną straszna, ale może niedługo... niedługo...
Było dokładnie po jednej sztuce z każdego modelu.
Post był długi i mam nadzieję, że zadowalający. Następny nie wiem na kiedy będzie przewidziany, bo w czwartek wyjeżdżam do Warszawy o 7 w nocy! O mój Stworze, o której to ja wstać będę musiała?! Może wgle nie położę się spać - tak będzie najlepiej.
Kolejny tydzień to wizyta w Gdańsku od środy do soboty, ale może uda się coś machnąć w poniedziałek/wtorek.
W takim razie, PoZdrawiam!