07 października 2015

Monstrualna Rozpiska cz. 74 - Rapunzel / Roszpunka - Basic Once Upon a Zombie


Siema!
Ostatnio był zacny wstęp, ale dziś na nic mnie nie stać.
Jestem pod wpływem wielkich emocji, bo wreszcie, po takim czasie wyczekiwań upolowałam Zombinki. Jednak bohaterkę tego posta mam już stosunkowo długo, bo prawie od miesiąca, to moje emocje nie opadają, bo zdobyłam ta jedyną upragnioną, jednak ona będzie 4 w kolejności.
Niestety dla osób, które nie trawią Once Upon a Zombie ten post będzie dość drażliwy. Ostatnio jednak dowiedziałam się, że moje rozpiski pozytywnie wpływają na opinie innych o opisywanej lalce więc możne ktoś się do nich przekona.

Na Facebooku od razu po zakupie jej pochwaliłam się zdjęciem więc ci którzy są na bieżąco ze stroną wiedzą, że zdobyłam je w TKMaxxie.


Lalkę otrzymałam: 17.09.2015
Cena: 54,99
Stan: Nowa
Pudełko: Wersja Amerykańska


Pudełko w kształcie trumny. Nawet Monsterki nie były aż tak hadrcorowe, aby się w trumnach umieszczać :D
Na dole widoczny jest fragment artu (bardzo odbiegającego od lalki) i nazwa serii.
Do zdobień przejdę w dalszych zdjęciach.


W wersji amerykańskiej na samej górze pudełka widnieje przedstawienie z imienia postaci w pudełku. Podoba mi się motyw muru jako tło tej naklejki.


Owalna naklejka informuje o bonusie w postaci stojaka kolekcyjnego. Ów naklejka znajduje się w wgłębieniu z pęknięciami. (Po Gooliopie jest co porównywać)

Pudełko ma na środku wielką cenę, bo ta wcześniejsza była na pół zdarta. Na półce były po dwie sztuki Roszpunek i Syrenek. Model, który bardziej mi odpowiadał nie miał właśnie ceny więc do kasy podeszłam z dwiema. Położyłam na ladę lalki i powiedziałam "Tą chcę kupić, ale ona nie ma ceny wiec przyniosłam tą drugą do skasowania" Kobitka się uśmiechnęła i odpowiedziała "No jaka wspaniała współpraca" po czym zeskanowała kod i wydrukowała na miejscu nowy i przykleiła na moja laleczkę. 



Szybka opakowania jest ładnie ozdobiona. Pod nazwą postaci, po obu stronach znajdują się małe czaszeczki z ogonkami (?)  Pęknięcia również widoczne. Sam kant trumny jest pofałdowany imitując nierówne brzegi kamiennych tablic nagrobnych.


Boki pudełka były przyklejone taśmą, ale też lekko sfatygowane. Bałam się, że pudełko było otwierane, ale po wypakowaniu pierwszej Zombinki wiem, że wyjęcie i ich zapakowanie ponowne jest prawie niemożliwe.



Jest to amerykańska wersja pudełka, ale napisy są też w innych językach. Skąd wiem, że to amerykańska wersja i, że w ogóle są inne? Zobaczycie to pod koniec a za samo rozwianie wątpliwości dziękuję Gosi.



Tył pudełka a na nim znajduje się uchwyt do powiedzenia pudełka. Nigdy nie był odginany. Napisy na odwrocie są w 3 językach, ale chyba większość najbardziej rozumie angielski dlatego zdjęcie tylko tej części.


Kolejny art dziewczyny i informacje a pro po możliwości pobrania aplikacji do edycji zdjęcia. Niestety ta aplikacja już nie istnieje.


Wszystkie postaci z tejże serii. Na chwilę obecna brakuje mi 2 :3


Różne napisy mniej lub bardziej ważne dla niektórych.



Zaczynamy otwieranie pudełka.
Na początku nie wiedziałam jak za to się zabrać więc delikatnie zaczęłam podważać nożem boki. Coś udało się przeciąć i od razu przypomniało mi się, jak Josh narzekał na pudełka Bratzillaz i to jak się je otwiera. Podobnie jak z Zombinkami - aby wyjąć lalkę trzeba zniszczyć opakowanie.


Po chwili udało się otworzyć tył i dostać do wkładu z lalką. Tam kolejne utrudnienia. Plastikowe zakładki przyklejone taśmą. W sumie to całość była zaklejona taśmą.


Boki tekturkowe na gorący klej zespolone z plastikową szybką, która była utrzymana jeszcze przez taśmę.


Wewnętrzna część pudełka - przedni kartonik przyklejony mała tasiemką.


Instrukcja obsługi w woreczku. Znajdowała się w takim miejscu, że wyglądało jakby lalka na nim stała. 
Instrukcja również ciekawa. Fragment z zakładaniem na stojaka analogiczny jak u Monsterek za czasów jak jeszcze ten papierek wkładali do pudełka. 


Biedna Roszpunka przymocowana do pudła za szyję.


Stojak trzeba trzymać, żeby nie ukradli :D


Dekiel stojaka jak uwielbiam to nazywać jest w każdym wypadku przymocowany pod lalką. Przy księżniczkach z bardziej okazałymi kieckami są mało widoczne. Szczotka również znalazła się w zestawie, a w pudełku zlokalizowana jest na uchwycie.
Nogi lalki były owinięte plastikowym woreczkiem. Do teraz nie wiem po co i dlaczego tylko ona tak miała.
 

Zdjęcie wkładu od tyłu i przodu. Tył jak wcześniej wypominałam cały zaklejony taśmą klejącą.



Wreszcie przechodzimy do samej lalki. Jej pyszczek jest fantastyczny. Jak ją wybierałam w klepie to nie była aż tak ładna jak parę godzin później w domu :D
Włosy lalki są długie jak na Roszpunkę przystało. Prawe pasemko jest spięte nitką.


Grzywka z drugiej strony była zawinięta pod cały warkocz, ale ją wydłubałam.


W razie czego da się zawinąć z powrotem.




Włosy lalki nie są zbyt miłe na końcach. Wyglądają trochę jak potargane podróbki. Jednak nie wymagajmy zbyt wiele - ona wyszła z grobu :D


Na czubku można dokopać się do sporej dziury we włosach, ale nie widać tego przy swobodnym ułożeniu fryzury.


Oczy lalki nie są namalowane - to osobno wkładane kulki. Szkoda, że się nie przesuwają ;)
Rzęsy również są w 3D. Jednak nie lepiej byłoby je wbić w głowę lalki zamiast oko? Kto ma rzęsy na oczach ja się pytam?
Nigdy nie podobały mi się rootowane rzęsy i szklane oczy ale u nich wyglądają fajnie.
Sama główka jest twarda niczym ta Gooliope. 


Długie włosy to i kiecka długa. Wygląd lalki znacznie odbiega od artowego, ale na moje to ta sukienka jest ładniejsza.




Rękaw z siateczki poszarpanej na końcach. Same bufki też powinny mieć pęknięcia.




Oglądając lalkę jak zobaczyłam tą dziurę przeraziłam się. Po chwili do mnie dotarło, że ona przecież WYSZŁA Z GROBU to musi mieć poszarpaną kieckę. Jednak jest ona trochę za słabo postrzępiona i podziurawiona.


Pogniecenie materiału z boku jest raczej przypadkowe, ale robi efekt.
Tiul z górnej warstwy przyszyły do fioletowej spódnicy.


Charakterystyczny tatuaż dla Roszpunki. Po czasie dopiero zorientowałam się, że to nie jest zwykły tatuaż. To jest pęknięcie skóry!


Teraz trochę szczotek. Porównanie z Monsterkową i Everkową.


Czesadełko Zombinek ma krótsze zęby i znacznie gęstsze co utrudnia czesanie. WooWee powinno nauczyć się od Mattela jak robić dobre włosy i szczotki :D


Stojaczek jest tak skonstruowany, że jak włoży się trzpień do dekla to bardzo, ale to bardzo trudno jest to wyjąc, o ile nawet nie jest to już niemożliwe, bo tak się klinuje.


Wypukła nazwa serii na wierzchu i drobne informacje od wewnątrz.


Nadal nie rozgryzłam dlaczego trzpień ma taki płaski fragment? Wybicie napisu można zrobić wszędzie. Czyżby było to do przesuwania lalki ze stojakiem?


Uchwyt porównany z Monsterkowym. Srebrny jest standardowy a czarny należny do Gooliope. Otwór na kijek jest bardziej podobny to tego od Gluci - jest na bazie literki H, a nie krzyża czy trójkąta. 


Sam uchwyt montuje się tylko w jednym miejscu, bez możliwości przesuwania w górę albo dół. Stojak w całości jest niższy od Monsterkowego, chodź lalka jest wyższa od standardowej uczennicy Straszyceum.


Tak prezentuje się Roszpunka usadowiona na stojaczku.


Spectra która na własnym trzymaczu lewitowała, tu twardo stąpa po ziemi. Przyjrzyjcie się jej talii. Jaka ona chuda!




Ciałko dziewczyny i jej symetryczne rąsie. 


Zombinki nie są tak mocno wygięte jak Monsterki i na domiar tego posiadają wypukłą bieliznę. U lalek MH lub EAH gacioszki są prawie równe z całym ciałem. 


Ręce z bolcem łokciowym. OUaZ poszły w ślady Everek i wyjmuje sim się tylko dłonie. 



Nogi są bardzo dziwnie zrobione. Bolce kolan ustawione równolegle powodują rozsunięcie się stóp. Może nie są wyprostowane, bo podczas leżenia (np. w trumnie) stopy ułożą się w literę V.
Moja lalka mimo foli ochronnej na nogach posiada fioletowo-różowe przebarwienia na łydkach.  


Zombinki potrafią zrobić naprawdę niezły szpagat. 
Sygnatura na plecach i głowie. Dziwnie patrzyło się na coś innego niż napis ".... Mattel" :D


Teraz porównywajka. Ghoulia jako reprezentantka Zombiaczej nacji ze Straszyceum i Raven z księżniczkowa, którą najprościej było rozebrać :D


Proporcjonalnie OUaZ mają dłuższe ręce do tułowia. 


Ruchomość stawu jest trochę lepsza, bo może bardziej zgiąć łokieć. Jednak co do możliwości opuszczenia ramion wzdłuż ciała to wygrywa Raven (możliwe, że to zasługa bycia wersją budżetową) potem Roszpunka i na końcu Ghoulia. 


Lordoza Zombinek jest mniejsza niż Monsterek czy nawet Everek jak wcześniej wspominałam. Lalki MH to po prostu mają hiperlordozę!


Uda z pośladkami są mniej realistyczne. Śmiem twierdzić, że Zombie Księżniczki są po prostu ociosane i nie mają wypukłości tam gdzie one powinny być. 


Noga w kostce jest przeraźliwie chuda i dlatego łydka tak rzuca się w oczy. 


Wracamy do szpagatu, który tu jestwidoczny idealnie. Ghoulię musiała zastąpić Frankie z względu na to, że zielonka nie ma gumki w biodrach a i tak później przydała się do porównania szwów.


Stópeczki. Środkowa panna ma bardzo długie stopy, ale jak na lalkę bez butów nie jest do nich przyłożona zbyt duża waga. 


Wszystkie kończyny są zrobione z gumy, którą można wyginać. Ładnie to widać przy stopie. 
Drugie zdjęcie jest już porównaniem szwów. Franka ma odpicowane i i elegancko przyszyte kończyny w porównaniu z zszywaną na szybko Roszpunką. :D 


Tak jak mówiłam o udach widać to przy ramionach - lalka jest ociosana. 
Bolce dłoni są bardzo podobne to Monsterkowych pomijając fakt wielkości. 



Teraz parę zdjęć ogólnych.


To jak zawinęła się warkoczem jest piękne ♥


Na ostatnią chwilę zrobiłam Roszpunce naszyjnik, który jest na arcie ale brak go u lalki. Nie jest idealny, ale od przodu wygląda nawet fajnie ;)

 

I teraz druga część zdjęć już z naszyjnikiem w i pozach artowych. 



Nigdy nie mogę się powstrzymać od przebieranek :D


Zombi Roszpunka w kiecce Raven - komedia. 


Jednak nie założona tak jak powinna i pomijając fakt rozcięć na ręce to tak wygląda bardzo ładnie. 
Buty też może ubrać, ale to, że stopy są gumowe ciężko to idzie. Nawet jak się je wciśnie to to nie wygląda za dobrze, bo Zombinki nie stoją tak wysoko na palcach. 


Raven w sukience Ropunzeli prezentuje się lepiej niż odwrotnie :D



Podczas zakupu 3 lalki z tej serii zobaczyłam tańsze wersje Roszpunek. Przyglądałam się im uważnie i zobaczyłam parę różnic w pudełku. Początkowo sądziłam, że to możne reedycja, ale tańsza lalka wygląda identyczne. (Drugą Roszpunkę - tańszą też nabyłam w celu sprzedania jej na Allegro) 
Podczas czekania na mamę przed przymierzalnią zaczęłam ogląda pudełko i stwierdziłam, że jest tańsza bo po hiszpańsku, jednak angielskie napisy też są. Dopiero w domu dzięki konsultacji z ww. Gosią dowiedziałam się, że ta tańsza lalka jest z wydania europejskiego. 
Teraz pokażę wam różnicę między pudełkami. 


Amerykańska wersja nazywa się Once Upon z Zombie a europejska Princesses Zombie. (Amerykańce mają lepszą)
Na dole w paru językach jest przedstawienie się postaci czyli "Jestem Zombie Roszpunką"


Góra pudełka w euro wersji jest nazwą serii a nie przedstawieniem postaci. 
Za to w Europie laką można bawić się już od 4 lat, ale w Ameryce trzeba poczekać jeszcze 2 :D 


Inny napis informujący o stojaku, ale przekazuje te same dane.


Tył różni się równie mocno co przód. Amerykańskie lalki mogą wisieć na wieszaczkach, ale europejskie już muszą stać. ;) 


Art wszystkich lalek, ale z innymi podpisami. 


Opis producenta.


I opis serii. Tak jak przy naklejce jest inny w obu przypadkach, ale ogólny sens zachowany. 
Drugie zdjęcie jest spodem i kolejnym opisem dystrybucji 



Dla niektórych to koniec męczarni :D
Naprawdę te lalki są aż tak złe? Mi osobiście bardzo się podobają, bo nie lubię księżniczek tylko potworki, ale zpotworzone księżniczki da się przełknąć :D
Niektórzy twierdzą, że to podróba MH i EAH i nie potrafią OUAZ zdzierżyć (tak jak ja Bratzillaz).

Przekonałam co niektórych do urody tej lalki, czy nadal jest wielka awersja?

Następna w kolejności będzie Syrenka, a po niej trzecia zakupiona Zombinka i dalej moja ulubiona z całej serii. 
Niestety Lagoona z resztą Basiców v1 muszą poczekać na swoja kolej. 

PoZdrawiam

16 komentarzy:

  1. Moim zdaniem ta lalka jest brzydka (bez urazy) o wiele lepiej wyglada na "rysunku" . Nie ma co urkryć że ma śliczne paczdełka :)
    Ale fakt w sukience Raven pytałam sie Chryste Panie Co To Jest ! :D
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Te oczy *O*.Tonę,nie ratuj!Chyba mi się najbardziej podoba Bella.Te lalki są ładne,ale nie dla mnie.Ja marzę o jakieś Everce bądź swojej własnej OC...Ale te oczy...*O*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze to mi oczy w nich wcale się nie podobają najbardziej i jakiej ekscytacji na ich punkcie nie mam. Usta mi się podobają za to bardzo i ogólnie twarz.

      Usuń
  3. Całkiem ładna ta lalka :D bardzo mi się podobaja jej oczy... ach, biedna się nie zmieściła w sukienkę Raven xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodź i tak Rav jest szersza od Mosohajek :D

      Usuń
  4. muszę taką obejrzeć na żywca - koniecznie!
    jeśli nie wystraszę się rzęsisk wystających z
    białek - to już niczego się nie wystraszę, a to
    oznacza, że w przyszłym m-cu nabędę owąż
    brzydką pięknotkę / piękną brzydulkę :)))
    oczywiście, moją wypucuję zmywaczem ;P
    aaa - ile kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie o cenę mnie załamało.
      Ty jako jedna z bardziej ogarniętych lalkarek nie zauważyłaś napisu pod artem (pojawia się za każdym razem) albo chociażby wielkiego zdjęcia ceny na początku albo w porównaniu pudełek.
      Nie rozumiem też chęci posiadania zombiaczki i odząbienia jej. Jaki to ma cel? Są inne zwyczajne księżniczki z taka samą sprawnością, a sukienki i tak im robisz własne.

      Usuń
    2. no patrz - jak widać, można patrzeć i nie widzieć :D
      teraz już wiesz, że jednak jam ta mniej ogarnięta!

      a panienkę chcę dla oczu i włosów - miałam z takimi
      patrzałkami do czynienia ale w innych formatach -
      liczę na fajny efekt po przemianie - ale mogę się też
      przeliczyć, ha! ;P

      Usuń
    3. Dla włosów? Nie masz na nie co liczyć, bo są tak kiepskie, że aż boli, jedyne co u Roszpunki to długość.

      Usuń
    4. ha, zatem plan upadł - idę niuchać dalej wśród lalkowego towarzystwa -
      póki co - wciąż nastawiam się na te jak określiłaś - zwykłe project mc2

      Usuń
  5. Ja jestem wielką fanką Once Upon a Zombie i Ty dokonale o tym wiesz :) Roszpunka jest jedną z moich ulubionych Zombinek i cieszę się, że Ty też masz ją w swojej kolekcji. Lalki OUAZ zdecydowanie wyglądają dużo lepiej wyciągnięte z pudełka niż zapakowane, aczkolwiek procedura rozpakowywania do najłatwiejszych nie należy. Podoba mi się Twoje porównanie ciałek, bo sama jak dotąd jeszcze żadnej Zombinki nie rozebrałam ;) A zdjęcie zawiniętej warkoczem Roszpunki jest przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zombinka jest cudna! :D Ta jej suknia <3 która będzie następna? czy to będzie niespodzianka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Informacja o następnej opisanej lalce znajduje się na samym końcu posta.

      Usuń
  7. Tak nie na temat posta, ale przed chwilą wysłałam do Ciebie mejla. U mnie, w wysłanych wiadomościach zamiast liter wyświetlają się cyfry, nie wiem dlaczego... Nie mam pojęcia, czy u Ciebie wyświetla się to normalnie, ale jeśli nie, to przepraszam ;__;

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta Roszpunka jest rewelacyjna ! Widziałam niejednokrotnie te Zombie w Tkmaxxie, ale zazwyczaj bardzo przebrane i głównie syrenki... Jest cudna, pozdrowienia ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do przebrania lalek to nie jestem tego pewna - ich jest tam ogólne mało. W moim zostały dwie, bo 4 ja kupiłam, i to nie od razu były tylko po paru dostawach coś dodali.

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są one dowodem na to, że blog jest czytany co za tym idzie lubiany. Cieszę się, że moja praca się podoba i postaram się jej za szybko nie zaprzestać.